Strefy wolne od tytoniu.

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: kaminski.bartosz » 26 września 2016, 11:04

Prezydent Olsztyna zaprasza do udziału w konsultacjach społecznych w sprawie rozszerzenia w granicach administracyjnych Miasta Olsztyna katalogu miejsc przeznaczonych do użytku publicznego jako stref wolnych od dymu tytoniowego oraz przeprowadzenia konsultacji społecznych w powyższej sprawie.

Rada Miasta Olsztyna w 2006r. uchwałą Nr LVII/755/06 oraz w 2007r. uchwałą Nr. XIX/218/07 wprowadziła dwie strefy wolne od dymu tytoniowego: wiaty przystanków autobusowych oraz obszar obejmujący tereny olsztyńskich cmentarzy. W ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych określone zostały miejsca, w których zabrania się palenia wyrobów tytoniowych poza pomieszczeniami wyodrębnionymi i odpowiednio przystosowanymi. Ponadto art. 5 ust. 4. ww. ustawy daje możliwość ustalenia w drodze uchwały Rady Miasta inne niż określone w ustawie miejsca przeznaczone do użytku publicznego - jako strefy wolne od dymu tytoniowego. W celu ograniczania ryzyka chorób odtytoniowych wywołanych następstwami tzw. biernego palenia rozszerzenie zakazu przez Radę Miasta Olsztyna na:

wszystkie przystanki autobusowe i tramwajowe komunikacji miejskiej

tereny wyznaczone na place zabaw, w tym tzw.” Ogródki Jordanowskie”- na ich obszarze

Park Centralny, Park im. Kusocińskiego, Park Jakubowo, Park Podzamcze-
na ich obszarze jest zasadne.

Szczegóły: http://www.konsultacje.olsztyn.eu/konsu ... od-tytoniu

Wydział Zdrowia i Polityki Społecznej
kaminski.bartosz
 
Posty: 215
Rejestracja: 24 czerwca 2010, 09:18

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: Kacprzycki » 26 września 2016, 21:25

Wnoszę o objęcie strefami wolnymi od tytoniu obszaru CRS Ukiel (plaga niedopałków) z którymi OSiR prowadzi kosztowną walkę, oraz samej tafli jeziora (wypoczywający na wodzie z jeziora robią popielniczkę). W mojej ocenie boiska sportowe - Orliki też powinny być strefami wolnymi od palaczy, niedopałków i dymu tytoniowego.
Kacprzycki
 
Posty: 22
Rejestracja: 03 marca 2010, 04:45

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: k73 » 28 września 2016, 23:15

Trzeba zacząć od tego, że niestety, ale znowelizowana ustawa zrównuje użytkowników elektronicznych papierosów z palaczami tytoniu. A przecież w świetle badań naukowych para z elektronicznych papierosów jest o 95% mniej szkodliwa od dymu tytoniowego i zawiera przy tym mniej nikotyny, niż jest w zwykłym pomidorze.

I niestety przepisy, jakie chce wprowadzić Rada Miasta, obejmą przede wszystkich użytkowników elektronicznych papierosów. Tych, którzy sięgnęli po nie, aby właśnie uwolnić się od tradycyjnych papierosów. W niektórych krajach, np. w Nowej Zelandii państwo aktywnie wspiera elektroniczne papierosy i pomaga w ich promowaniu. Szkoda, że polski ustawodawca objął zupełnie przeciwny kierunek. Niestety nic się już nie da zrobić z tą wadliwą ustawą. Ale na poziomie samorządów i Rad Miasta możemy chociaż tego nie kontynuować.

Nie brnijmy dalej w tę budzącą zgrozę nietolerancję. Nie budujmy murów wokół ludzi. Nie powodujmy, że ludzie będą wytykać drugich palcami. Wydzielenie 50m stref dla palaczy tytoniu i dla użytkowników elektronicznych papierosów, to niestety kolejny etap szczucia ludzi przeciw sobie. Palacze tytoniu i tak są już wystarczająco zaszczuci, czują się źle ze swoim nałogiem. I wiedzą doskonale, gdzie nie mogą, a gdzie mogą palić. To kwestia kultury, obyczajów. Nie ma potrzeby zaganiać ich jak upośledzone zwierzęta do specjalnych wydzielonych przez miasto stref w przestrzeni miejskiej. Znowelozowana ustawa i tak nie pozwala im na palenie w wielu miejscach w przestrzeni publicznej oraz w zakładach pracy, restauracjach i już takie wykluczenie w zupełności wystarczy. Czy Rada Miasta chce zrazić 30% mieszkańców do odwiedzania parków miejskich? Przecież ci ludzie nie pójdą do tych stref palacza, nie oszukujmy się. Oni zostaną po prostu w domu. Bo będą zniechęceni, niepewni, bo będą się po prostu bać.

A już użytkownikom elektronicznych papierosów specjalne strefy i popielniczki nie są do niczego potrzebne. Oni nie wydzielają nic szkodliwego, w ciągu kilku sekund para rozrzedza się w powietrzu. Oni nic nie palą i nic nie podpalą, bo nie używają ognia. Oni nie śmiecą, bo nie pozostawiają po sobie niedopałków. I zaręczam: oni nie pójdą do takich "palarni", żeby wdychać dym tytoniowy. Bo to miejsce nie dla nich.

Dlatego wnioskuję o odrzucenie projektu uchwały w całości, jako projektu całkowicie aspołecznego, który spowoduje więcej zła niż dobra.
k73
 
Posty: 1
Rejestracja: 28 września 2016, 22:35

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: bartek_b » 03 października 2016, 08:36

Naukowo potwierdzono, że palenie tytoniu powoduje choroby układu oddechowego i układu krążenia. Również palenie bierne powodu wzrost ryzyka zachorowania na te same schorzenia. Wobec czego osoba paląca papierosy w pobliżu osoby niepalącej stwarza zagrożenie dla jej zdrowia i życia. Dlatego nie może być żadnego przyzwolenia na trucie. Z tego wynika logiczny wniosek, że zakaz palenia powinien dotyczyć całego miasta.
Zasadniczym pytaniem jest jak wyegzekwować to prawo? Czy jest to wykonalne?
Patrząc realnie składam następujący wniosek: zakaz palenia przed wejściem do budynków użyteczności publicznej, a także restauracji, klubów, itd. oraz w odległości 15 metrów od wejścia do tych budynków.

k73 napisał:
"Palacze tytoniu i tak są już wystarczająco zaszczuci, czują się źle ze swoim nałogiem. I wiedzą doskonale, gdzie nie mogą, a gdzie mogą palić. To kwestia kultury, obyczajów"
Mam zupełne inne spostrzeżenia, oczywiście nie można uogólniać, ale palacze nadal palą na przystankach, palą również przed wejściami do budynków tak że przechodzi się przez chmurę dymu, palą nad jeziorem nie patrząc na innych, nadal rzucają pety gdzie popadnie.

Do k73, wnioskujesz o odrzucenie w całości projektu uchwały z powodu "szczucia" palaczy czy z powodu użytkowników e-papierosów?

Pytanie do admina3, Ile mandatów w roku 2016 wystawiła Straż Miejska za palenie tytoniu w miejscach niedozwolonych, w szczególności na przystankach komunikacji miejskiej?
bartek_b
 
Posty: 369
Rejestracja: 18 października 2010, 20:49

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: asdf » 08 października 2016, 19:54

Zakaz palenia wyłącznie na przystankach i w parkach nie spełni celu jakim jest ograniczenie ryzyka chorób odtytoniowych wywołanych następstwami tzw. biernego palenia. A co z pozostałymi miejscami gdzie swobodnie i bez żadnych ograniczeń pali się papierosy? Dym papierosowy wdycha się dosłownie z każdej strony, gdyż papierosy pali się wszędzie: przed wejściami do budynków, na balkonach, w oknach, na ulicy/chodniku/ wszelakich deptakach np. wokół jeziora, na jeziorach (łódkach itp.), w lesie miejskim, a nie tylko w parkach czy przystankach. Nie ma gdzie uciec od dymu i jest się zmuszanym do ciągłego jego wdychania.
Niektóre przykłady z życia wzięte:
1. Zakaz palenia na przystankach w rzeczywistości wygląda w ten sposób, że palacz stoi 1 m (albo nawet nie) od przystanku i pali. Nawet jeśli stanie 15 m/20 m od przystanku to dym i tak czuć.
2. Jeżeli palacz stoi poza miejscem, gdzie jest zakaz palenia to przecież dym i tak rozchodzi się wraz z wiatrem (w tym do stref objętych zakazem palenia), a osoby trzecie są zmuszane do wdychania dymu z papierosów. Podobnie jest ze strefami dla palaczy – dym się rozchodzi poza te strefy (więc w jaki sposób tworzenie takich stref może przyczynić się do ograniczenia chorób odtytoniowych wywołanych następstwami tzw. biernego palenia?).
3. Stojąc przed przejściem dla pieszych (czekając na zielone światło) jesteśmy zmuszani do wdychania dymu z papierosów. Dym tak się rozchodzi, że nie ma gdzie od tego uciec/oddalić/ schować się. To samo jest gdy idzie się chodnikiem/w parku/nad jeziorem – nie ma gdzie się podziać/ oddalić by nie czuć dymu papierosowego.
4. Efektem zakazu palenia w budynkach jest to, że palą przed budynkami. A to oznacza, że problem toksycznego dymu pozostał. Nagromadzenie dymu przed wejściami jest tak ogromne, że przejście skutkuje nie tylko tym, że człowiek się tego nawdycha, ale całe ubranie i włosy przesiąkają tym smrodem. Palenie 20 m/30 m od wejścia do budynków też nie jest rozwiązaniem – dym i tak pozostaje, czy się przechodzi obok budynku, czy się otworzy okno w budynku - czuć dym papierosowy z podwórka.
5. Gdy ktoś pali w domu to dym przez wentylację przedostaje się do innych mieszkań.
Dlatego zakaz palenia w wybranych (punktowych) miejscach takich jak przystanki i parki jest niewystarczający - nie spełni zadania jakim jest ograniczanie ryzyka chorób odtytoniowych wywołanych następstwami tzw. biernego palenia.

Nieprawdą jest, jak twierdzi by k73, że:
1. „przepisy, jakie chce wprowadzić Rada Miasta, obejmą przede wszystkich użytkowników elektronicznych papierosów”
- przecież zakazy, o których mowa odnoszą się przede wszystkim do palaczy papierosów
2. zakaz palenia spowoduje „nietolerancję”, budowanie „murów wokół ludzi”, „wytykanie drugich palcami”, jest to „kolejny etap szczucia ludzi przeciw sobie”
- w jaki sposób zakaz palenia może doprowadzić do ww. zjawisk?
3. palacze „wiedzą doskonale, gdzie nie mogą, a gdzie mogą palić”
- wiedzą? Czyżby? Przecież w dalszym ciągu obserwuje (czuje) się palaczy na przystankach. Stąd prośba do Władz o egzekwowanie już istniejących zakazów.
4. zakaz palenia zrazi „30% mieszkańców do odwiedzania parków miejskich”, „ludzie nie pójdą do tych stref palacza, nie oszukujmy się. Oni zostaną po prostu w domu. Bo będą zniechęceni, niepewni, bo będą się po prostu bać”
- nie doprecyzowano/wyjaśniono czego ludzie mieliby się bać? by k73 „grozi”, że jak nie będzie można zapalić w parku, to palacze do parku nie pójdą, bo będą "zniechęci" i "niepewni". W piękny dzień będą woleli spędzić czas w domu? - dziwne i nieuzasadnione twierdzenie jednostki na temat potencjalnego zachowania się ogółu.
Ponadto:
5. twierdzenie by k73, iż „Znowelozowana ustawa i tak nie pozwala im na palenie w wielu miejscach w przestrzeni publicznej oraz w zakładach pracy, restauracjach i już takie wykluczenie w zupełności wystarczy”
- jest co najmniej niepoważne, zważywszy chociażby na fakt, iż idąc chodnikiem jest się zmuszanym do ciągłego wdychania dymu wielu palaczy. Otwierając okno w domu jest się zmuszanym do ciągłego wdychania dymu sąsiadów-palaczy.
6. Twierdzenie by k73, iż projekt uchwały jest „aspołeczny” i „spowoduje więcej zła niż dobra” jest:
a) nieobiektywne, gdyż wynika wyłącznie z subiektywnego myślenia jednostki, która pali papierosy i będzie jej niewygodnie z powodu ograniczeń
b) błędne, gdyż:
- uwolnienie niepalących od konieczności wdychania dymu papierosowego i chorób z tym związanych jest postępowaniem prospołecznym
- w jaki sposób uwolnienie osób niepalących od dymu papierosowego może spowodować więcej zła niż dobra? przecież jest to działanie wyłącznie prozdrowotne.

Uwzględniajmy też osoby niepalące i nie narażajmy ich na choroby powodowane przez palaczy. Osoby niepalące, wbrew ich woli, na każdym kroku są narażone na wdychanie szkodliwego i chorobotwórczego dymu papierosowego. Nie powinno być żadnego przyzwolenia na trucie innych.
Narkotyki są nielegalne, gdyż szkodzą osobie, która ich zażywa. Natomiast dym papierosowy szkodzi całemu otoczeniu (nie tyko jednej osobie), pomimo to papierosy są legalne.
Art. 31 ust. 2 Konstytucji RP stanowi, iż „Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych”.
Art. 68 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż „Każdy ma prawo do ochrony zdrowia”.

Dlatego, w obliczu powszechnego braku tolerancji dla niepalących, zwracam się z prośbą o wprowadzenie bezwzględnego zakazu palenia na terenie całego miasta, z wyszczególnieniem balkonów i okien w budynkach oraz uwzględnieniem wentylacji w budynkach (przez którą dym też się roznosi).

Zakaz palenia powinien być całkowity, a Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych przede wszystkim powinna zdelegalizować papierosy.
Działania typu zakaz palenia na przystankach/w parkach są pseudo działaniami, gdyż nie likwidują problemu – przecież w dalszym ciągu jest się zmuszanym do wdychania dymu papierosowego, gdyż w pozostałych miejscach można palić dowolnie i swobodnie, bez względu na obecność innych osób.

Do by k73, który wciąż wierzy badaniom i się na nie powołuje:
Badanie może potwierdzić lub zaprzeczyć wszystko i wszystkiemu – w zależności od rodzaju zlecenia jakie otrzyma jednostka badawcza. Wyniki badań mają być takie, by zachęciły ludzi do kupowania danego produktu, by na tym zarobić jak najwięcej.
asdf
 
Posty: 4
Rejestracja: 07 października 2016, 17:03

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: kaminski.bartosz » 11 października 2016, 14:21

odpowiedź na post autor: bartek_b » pn paź 03, 2016 7:36 am

dzień dobry

w odpowiedzi na pytanie zadane w poście informuję, że Straż Miejska wystawia mandaty w oparciu o zapisy Ustawy oraz Uchwały Rady Miasta, (statystyki nie wyodrębniają szczegółowo miejsc niedozwolonych np. przystanków)

w 2015 roku wystawiono:
- 64 mandaty karne
- 104 pouczenia.

w 2016 roku (do 30 września) wystawiono:
- 60 mandatów karnych,
- 82 pouczenia.
1 sprawę skierowano do sądu

Bartosz Kamiński
Biuro Komunikacji i Dialogu Obywatelskiego
kaminski.bartosz
 
Posty: 215
Rejestracja: 24 czerwca 2010, 09:18

Re: Strefy wolne od tytoniu.

Postautor: kamil » 13 października 2016, 19:48

Przyłączę się do dyskusji bo problem jest nagminny. W Polsce widać ewidentnie szeroką tolerancję dla palących mimo wszelkich zakazów i przepisów. Pytam: co z tolerancją dla niepalących? Ludzie po prostu boją się, albo wolą nie zwracać uwagi palącemu, że sobie nie życzą wdychania jego smogu z ust. Palacz skończywszy palenie często nie wydmuchuje dymu tylko notorycznie trzyma go w ustach, upaja nim. Wchodzi do pomieszczenia, rozmawiając, oddychając wypuszcza pozostałości i nic sobie z tego nie robi. Nikogo nie obchodzi dyskomfort czy szkodliwość biernego palenia przez niepalących. Warto zrobić chociaż ten jeden krok w kierunku tolerancji dla niepalących.
Dostrzegam też jeszcze jeden problem, a mianowicie egzekwowanie przepisu niepalenia w miejscach objętych zakazem. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy ktoś łamie prawo i pali w miejscu obowiązywania zakazu. Obywatel, któremu to przeszkadza wzywa Straż Miejską. Palacz kończy papierosa zanim przybędą funkcjonariusze.
Może warto pomyśleć o stałych jedno, dwuosobowych dyżurkach Straży Miejskiej na obszarze miejsc objętych zakazem, szczególnie w sezonie letnim. Strażnik wyposażony w odpowiedni sprzęt np. rower, skuter (np. cichy elektryczny), lornetkę byłby zawsze dyspozycyjny na czas !
Problemem mogą być tu koszty. Mogłoby się okazać, iż takie posunięcie szybko okazałoby się rentowne. Dodatkowo myślę, że warto postarać się o dofinansowanie ze środków unijnych takiego projektu, który przecież propagowałby zdrowy styl życia i służył zdrowemu wypoczynkowi. Olsztyn na zdrowo!
kamil
 
Posty: 1
Rejestracja: 13 października 2016, 19:42


Wróć do Sprawy społeczne