Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Tekla Żurkowska » 19 stycznia 2012, 20:46

Jeszcze chciałam dodać, że wszystkich zainteresowanych drzewami i ich rola w mieście odsyłam do interesującej książki dostępnej w księgarniach internetowych pt. Drzewa w mieście autorstwa Haliny Barbary Szczepanowskiej
http://www.hortpress.com/produkt/drzewa_w_miescie.php
Tekla Żurkowska
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 maja 2011, 09:05

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Zdzisław Zdanowski » 20 stycznia 2012, 08:30

[quote=""dot" post=2614"]Około tygodnia temu wycięto zupełnie zdrowo wyglądające , pokaźne stare drzewo przy żołnierskiej, naprzeciw hotelu Relaks, przy szarym domu typu bliżniak-kostka. Jeszcze leżą pozostałości. Drzewo ostatniej wiosny-jesieni było pięknie zielone.Teraz w tym miejscy straszy wyrwa. Dlaczego je wycięto?[/quote]



Informuję, iż drzewo wycięte zostało zgodnie z decyzją Wydziału Środowiska UM Olsztyna. Przyczyną usunięcia było notoryczne zapychanie sieci kanalizacyjnej korzeniami drzewa, potwierdzone dołączonymi fakturami dotyczącymi udrażniania sieci przez PWiK w Olsztynie. Przedmiotowe drzewo to wierzba o kruchej strukturze - z której często spadały suche konary, co potwierdził dokument Straży Pożarnej o uszkodzeniu samochodu na tej nieruchomości.
Zdzisław Zdanowski
 
Posty: 7
Rejestracja: 24 lutego 2011, 09:47

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Zdzisław Zdanowski » 20 stycznia 2012, 08:37

[quote=""santiagowicz" post=2615"]I od razu pytanie, czy planowane jest nasadzenie w zamian za to drzewo, kiedy i gdzie zostanie wykonane?[/quote]



W w/w przypadku kwestia nasadzeń zamiennych leży w gestii właściciela nieruchomości, gdyż jest to własność prywatna. Wycinka drzewa podyktowana była względami bezpieczeństwa.
Zdzisław Zdanowski
 
Posty: 7
Rejestracja: 24 lutego 2011, 09:47

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: jarojk » 20 stycznia 2012, 09:22

Nie tylko internetowych - jak dobrze się poszuka w stacjonarnych w Olsztynie też się znajdzie ;-)
jarojk
 
Posty: 145
Rejestracja: 30 marca 2010, 19:25

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Tekla Żurkowska » 20 stycznia 2012, 19:43

no tak, tak, z pewnością w stacjonarnych tez. Chciałam ułatwić zabieganym. Ale książka fajna, prawda?
Tekla Żurkowska
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 maja 2011, 09:05

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 23 stycznia 2012, 11:55

[quote=""Tekla Żurkowska" post=2683"] Tutaj także można składać takie propozycje. Powstający plan nasadzeń będzie miał charakter otwarty.[/quote]

Chciałbym zatem przedstawić propozycje, które moim zdaniem powinny być priorytetowe:

1. ul. Dąbrowszczaków - w bardzo wielu miejscach są poważne luki w nasadzeniach, które należałoby uzupełnić. Dotyczy to zarówno pustych zieleńców (a na każdym rosły kiedyś drzewa), dziur w chodniku pozostałych po drzewach (w okolicy skrzyżowania z ul. Mickiewicza), czy też zabetonowanych miejsc, gdzie też można by upchnąć nieco zieleni (za skrzyżowaniem z ul. Mazurską po lewej stronie, idąc w kierunku ul. Partyzantów).

Mam nadzieję, że pomysłowi budowniczowie sieci podziemnych nie ukryli pod zieleńcami i chodnikami zbyt wielu przewodów i będzie możliwe wykonanie nasadzeń bez karkołomnych inwestycji (które i tak należałoby wykonać biorąc pod uwagę położenie ulicy i potrzebę przywracania jej dawnego wyglądu).

Proponowałbym, aby przy okazji dokonywania tych nasadzeń wykonać także nasadzenia krzewów zabezpieczających zieleńce przed zadeptywaniem (szczególnie w okolicy skrzyżowania z ul. Mazurską).

2. ul. Kopernika - na przeciwko Manhattanu straszy kilka dziur w chodniku, w których niegdyś rosły drzewa i myślę, że warto byłoby uzupełnić te nasadzenia (szczególnie, że niedawno usunięto drzewo na skrzyżowaniu z ul. Kajki a w ramach kompensacji Prezydent obiecywał 2 drzewa za 1 wycięte:) )

Jednocześnie warto byłoby zadbać o zachodnią stronę Placu Pułaskiego. Na niniejszej Platformie przekazano informację, że niebawem zostanie zmieniona tam nawierzchnia chodnika (w bezpośrednim liście Prezydent pisał, że nastąpi to w najbliższych dniach), więc przy okazji tych działań można by coś zmienić w tym miejscu. O nasadzeniach drzew pewnie nie ma mowy, ale może jakieś krzewy lub inna forma zieleni.

2a ul. Kajki - szczęśliwie nasadzenia są tam w miarę kompletne, choć gdzieniegdzie czegoś brakuje, proponowałbym przede wszystkim nasadzenie (w ramach kompensacji) nieopodal skrzyżowania z ul. Kopernika, w miejscu notorycznie rozjeżdżanym przez samochody (byłby to element uniemożliwiający nielegalne parkowanie). Przy okazji można pomyśleć o nasadzeniach krzewów na całej długości tej ulicy aby zapobiec rozjeżdżaniu zieleńców.

3. al. Wojska Polskiego - tu zacznę od pytania: czy nie orientuje się Pani, czy w ramach prowadzonej przebudowy planowane są jakieś nasadzenia? Jeżeli nie, to może warto byłoby je przeforsować, skoro aktualnie trwa tam przebudowa. Proponowałbym też odtworzenie nasadzeń także na odcinku pomiędzy ul. Małeckiego i Rataja, który zamienił się niestety w betonową pustynię.

To tak na początek, bo w sumie można wymieniać długo (choćby cała ul. Limanowskiego, Jagiellońska (na całym odcinku od Wojska Polskiego do Poprzecznej).

Pozdrawiam i pozostaję w optymistycznym nastawieniu wynikającym z Pani zaangażowania. Jednocześnie życzę także dużo siły przebicia (przez urzędniczy beton)

Jakub Bartoszewicz
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 23 stycznia 2012, 14:40

Pozwolę sobie "wkleić" bardzo trafny komentarz z forum GW po kolejnej olsztyńskiej wycincę...
Przykre, ale trafnie oddaje to co i jak się czyni.
Może - proszę - jednak ktoś się zastanowi ?

[i]"Po co ta całą afera?
Przecież wyjaśnienie jest typowo olsztyńskie:
Przecież:
- drzewa są stare i chorowite
- korzenie niszczą sieci podziemne
- korzenie niszczą przejście podziemne
- korzenie niszczą tory
- liście zanieczyszczają tory
- korzenie niszczą nowy wiadukt
- drzewa ograniczają widoczność kierowcom
- drzewa ograniczają widoczność maszynistom
- o wycinkę wnioskowali okoliczni mieszkańcy, przeszkadzał im szum liści
- o wycinkę wnioskowała rada osiedla
- idzie zima i trzeba uzbierać zapas opału
- brak wycinki to naliczenie kary umownej przez firmę wynajętą do wycinki drzewa.
- i wiele, wiele innych
W ramach wyrównania strat, ratusz proponuje:
- nasadzenie dwóch drzewa za jedno, ale nie wiadomo jeszcze gdzie i kiedy
- nasadzenia w donicach
- pokrycie skarpy zieloną kostką brukową imitującą zieleń. Kostka brukowa powstanie z naturalnych materiałów
- przeprowadzenie konsultacji społecznych przy kolejnych wycinkach
a prezydent Grzymowicz zajmie się sprawą, wiceprezydent Szwedowicz porozmawia, ZZM i MZDiM szukają winnych;)"
.....

A ja tylko dodam, ze przecież lada chwila zacznie się szykowanie tras tramwajowych. Zatem i kolejna wycinka, w majestacie prawa.
Czy miasto opracuje plan przesadzania zdrowych drzew, które kolidują z tramwajem ?
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 23 stycznia 2012, 14:47

Pani Ogrodnik zapowiada 1000 nasadzeń, podczas gdy w minionym roku wycięto około 2500 drzew.
Jak to się ma do publicznej obietnicy p. Prezydenta (dwa drzewa, w miejsce jednego wyciętego, w najbliższym możliwym sąsiedztwie ? )

Tez chciałabym być chociaż trochę optymistką... Z trudem mi to jednak przychodzi.
Pozdrawiam serdecznie D. A.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 24 stycznia 2012, 08:49

Pani Teklo, czy będzie Pani brała udział przy pracach projektowych związanych z budową tramwajów w zakresie wskazywania miejsc nasadzeń kompensacyjnych w zamian za usunięte drzewa? Chodzi mi choćby o ul. Kościuszki, na której zapewne wycięta zostanie większość drzew. Czy mamy szansę na to, że młode drzewa będą rosły wzdłuż ulicy po jej przebudowaniu. Prace związane z budową linii tramwajowej będą zapewne wymagały przebudowy podziemnych sieci. Pojawi się więc okazja, aby zrobić to w taki sposób, aby drzewa można było sadzić tam, gdzie będziemy chcieli, a nie tylko tam, gdzie akurat jest to możliwe. Warto wykorzystać taki moment.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 24 stycznia 2012, 16:16

Chciałabym jeszcze nawiązać do wypowiedzi p. Tekli Żurkowskiej: "Zwróciłam się do Przewodniczących Rad Osiedla z prośbą o przedyskutowanie z Mieszkańcami miejsc, które wskazaliby Państwo do nasadzeń nowych drzew".
Wydaje się, że najbardziej w ostatnich czasach ucierpiały drzewa w śródmieściu, a los tych, które pozostały nie rysuje się różowo. Myślę, że w tym przypadku to nie rady osiedli ani pospolite ruszenie mieszkańców powinny decydować o tym co i gdzie sadzić, ale fachowcy (nie mylić z drogowcami), po to by "starodrzew" olsztyńskiego centrum uchronić od zniszczenia.
Ponawiam postulat stworzenia w Ratuszu stanowiska osoby odpowiedzialnej za opiekę nad starymi ("zabytkowymi") drzewami w mieście. Póki jeszcze są.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 24 stycznia 2012, 18:43

Ja chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę na sposób w jaki "odśnieżane" są olsztyńskie chodniki. Na ul. Zientary Malewskiej używany do tego ciągnik (czy jakiś inny ciężki sprzęt) rozorał kołami i tak już skatowane zieleńce. Śnieg na chodniku oczywiście dalej leży, ale obok mamy piękne koleiny. Podobnie rzecz się ma na ul. Limanowskiego, gdzie ciągnik przejechał między innymi po rosnących w zieleńcu krzewach.

Jutro rano postaram się zrobić zdjęcia.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 25 stycznia 2012, 07:36

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu, załączam kilka zdjęć. W nocy całość przykrył śnieg, więc ślady tratowania zieleńców przez sprzęt odśnieżający nie są już tak widoczne. Z pewnością ujawnią się w pełnej krasie na wiosnę.

http://i42.tinypic.com/f05hef.jpg

http://i44.tinypic.com/xq9ldx.jpg

http://i42.tinypic.com/25zh6hc.jpg

http://i44.tinypic.com/255v2vo.jpg

http://i39.tinypic.com/2rm9hxc.jpg

Nie wiem, czy tego typu odśnieżanie ma miejsce tylko na Zatorzu, czy także w innych miejscach.

Proszę o informację, jakie kroki zostaną podjęte w tej sprawie? Czy koleiny zostaną wyrównane na wiosnę? Jeżeli tak, to przez kogo? Czy, jeżeli okaże się, że krzewy obumarły w wyniku rozjeżdżania ich, czy podmiot, który wykonywał te prace poniesie jakiekolwiek konsekwencje?
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 25 stycznia 2012, 07:41

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 25 stycznia 2012, 07:45

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Marian Jurak » 25 stycznia 2012, 15:30

To nie pierwszy raz na Zatorzu, a zapewne nie tylko. Niechluj pracownik i brak nadzoru. Chciałbym usłyszeć o konsekwencjach dla pracownika operującego spychaczem.
Marian Jurak
 
Posty: 165
Rejestracja: 06 marca 2011, 17:45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wizerunek przestrzenny Olsztyna