Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Marian Jurak » 25 stycznia 2012, 15:34

[quote=""Jakub Bartoszewicz" post=2705"][quote=""Tekla Żurkowska" post=2683"] Tutaj także można składać takie propozycje. Powstający plan nasadzeń będzie miał charakter otwarty.[/quote]

Chciałbym zatem przedstawić propozycje, które moim zdaniem powinny być priorytetowe:

1. ul. Dąbrowszczaków - w bardzo wielu miejscach są poważne luki w nasadzeniach, które należałoby uzupełnić. Dotyczy to zarówno pustych zieleńców (a na każdym rosły kiedyś drzewa), dziur w chodniku pozostałych po drzewach (w okolicy skrzyżowania z ul. Mickiewicza), czy też zabetonowanych miejsc, gdzie też można by upchnąć nieco zieleni (za skrzyżowaniem z ul. Mazurską po lewej stronie, idąc w kierunku ul. Partyzantów).


Jakub Bartoszewicz[/quote]

dzieje sie jeszcze jedne proceder na tej ulic. Znikają drzewa zasłaniające sklepy i punkty usługowe. Ostatnio znikło drzewo koło odremontowanej willi na rogu Kajki i Dąbrowszczaków, vis-a-vis wejścia do biura turystycznego.
Marian Jurak
 
Posty: 165
Rejestracja: 06 marca 2011, 17:45

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 10 lutego 2012, 13:57

Pani Teklo, czy możliwe jest podanie w niniejszym wątku szczegółowego planu nasadzeń na rok 2012?

Pozdrawiam

Kuba Bartoszewicz
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 12 lutego 2012, 20:05

Po przeczytaniu kilka dni wcześniej o planie "zazielenienia" Olsztyna powstrzymałam się do komentarza. Bo, aczkolwiek bardzo chcę by coś się wreszcie w tym zakresie udało, nie jestem optymistką: zieleni nie można stworzyć zarządzeniem, potrzebne są środki, systematyczność, sumienna pielęgnacja... a i tak potrzeba lat by zobaczyć rezultat. Co więcej: drzewa sadzone gdzieś na obrzeżach nigdy nie zrekompensują strat jakich doświadcza centrum miasta.
W międzyczasie wycinka w Olsztynie nie traci na impecie: przykładowo "buspasy" na ul. Niepodległości i Śliwy!
To są szerokie ulice.
Czy naprawdę nie wystarczą zatoki postojowe dla autobusów?
A jeżeli nie - drzewa przy ul. Śliwy nie są duże. CZY NAPRAWDĘ NIE MOŻNA ICH PRZESADZIĆ ? Posadzić dalej od jezdni ?
Czy w ogóle - jeżeli już wycinki są absolutnie nie do uniknięcia - czy wielu drzew nie można uratować ? PRZESADZIĆ ? To się przecież robi.

Czytam w artykule w GW "..urzędnicy pracują nad każdym drzewem" (sic!).
Nie czuję się niestety uspokojona.
Propozycje by "zagrożone"drzewa przesadzać wysuwane były przez mieszkańców Olsztyna niejednokrotnie. Bardzo proszę o ustosunkowanie się do tego postulatu.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: admin_o » 13 lutego 2012, 10:39

[quote=""Jakub Bartoszewicz" post=2773"]Pani Teklo, czy możliwe jest podanie w niniejszym wątku szczegółowego planu nasadzeń na rok 2012?

Pozdrawiam

Kuba Bartoszewicz[/quote]

Witam
Zapraszamy do zapoznania się z planem nasadzeń, który dostępny jest TUTAJ
admin_o
 
Posty: 378
Rejestracja: 08 lutego 2010, 12:11

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 13 lutego 2012, 12:01

Nie powiem, plan wygląda imponująco. Szczególnie cieszę się, że w dużym stopniu uwzględniono Zatorze. Mam nadzieję, że plany się powiodą i będzie to pierwszy krok na drodze do zazielenienia miasta.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 18 lutego 2012, 15:15

Wracam do tematu: Drzewa a poszerzanie ulic. CZY NAPRAWDĘ ZAGROŻONYCH DRZEW NIE MOŻNA PRZESADZIĆ ? Posadzić dalej od jezdni ?

Propozycje by "zagrożone"drzewa przesadzać wysuwane były przez mieszkańców Olsztyna niejednokrotnie. Proszę po raz kolejny o ustosunkowanie się do tego postulatu.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: tomasz birezowski FRO » 24 lutego 2012, 18:18

Brawo!
tomasz birezowski FRO
 
Posty: 473
Rejestracja: 25 lutego 2010, 09:39


Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 24 lutego 2012, 20:04

Niestety. Osoby, które pamiętają klony rosnące przy ul. Warszawskiej niech pielęgnują to wspomnienie, bo tych drzew już nie ma.

Co ciekawe w tym wpisie niespełna 2 miesiące temu rzecznik MZDiM Paweł Pliszka informował, że wycinka nie jest planowana. Dlaczego pisał nieprawdę?

Proszę administrację o przekazanie niniejszego pytania zarówno do MZDiM, jak też bezpośrednio do Prezydenta. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że już wtedy planowano wycinkę tych drzew, a słowa rzecznika MZDiM uważam za jawne i celowe wprowadzanie w błąd w celu uniknięcia dyskusji na temat tej wycinki.

Tej wycinki nie zrekompensuje nawet 100 mniej lub bardziej rachitycznych drzewek, jakie pojawią się gdzieniegdzie w Olsztynie w tym roku. Jestem bardzo zniesmaczony i czuję się jawnie oszukany.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 24 lutego 2012, 20:14

Niestety, nie była to jedyna barbarzyńska i bezmyślna wycinka, jaka miała miejsce dzisiaj.

https://www.facebook.com/media/set/?set ... 289&type=3

Tym bardziej jestem zniesmaczony. Nie wierzę w ani jedno słowo wypowiadane przez miejskich włodarzy, że im zależy na zieleni. Nie wierzę też w sens jakichkolwiek prowadzonych przez nich konsultacji, bo nie wierzę w jakąkolwiek dobrą wolę drugiej strony.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 24 lutego 2012, 22:32

Pan Jakub napisał :Nie wierzę w ani jedno słowo wypowiadane przez miejskich włodarzy, że im zależy na zieleni. Nie wierzę też w sens jakichkolwiek prowadzonych przez nich konsultacji, bo nie wierzę w jakąkolwiek dobrą wolę drugiej strony.

Bardzo chciałabym móc nie zgodzić się z tą opinią, ale jest prawdziwa aż do bólu.
...........
Nikogo nie obchodzi jak minimalizować straty i oszczędzać zieleń w mieście.
Zapytam jeszcze raz: czy "buspasy" przy jednej z najszerszych ulic w mieście były niezbędne? Dlaczego drzew przy ul. Niepodległości nie można było przesadzić ? Co z ulicą Śliwy ?
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 25 lutego 2012, 00:01

[quote=""Danuta Abramczuk" post=2811"]
Zapytam jeszcze raz: czy "buspasy" przy jednej z najszerszych ulic w mieście były niezbędne? Dlaczego drzew przy ul. Niepodległości nie można było przesadzić ? Co z ulicą Śliwy ?[/quote]

1. Podpisuję się pod pytaniem o celowość buspasów na Warszawskiej. Jeżdżę tam regularnie i tylko w przypadku ekstremalnych sytuacji (remont jednego pasa, wypadek) jest ona przyblokowana na odcinku od skrzyżowania z Armii Krajowej w kierunku wyjazdu z miasta. W innych wypadkach ruch jest tam całkowicie płynny. Wydawanie wielu mln złotych na dodatkowy pas asfaltu kosztem bardzo przyjaznego pieszym traktu uważam za pomysł z pogranicza absurdu, wręcz idiotyczny.

2. Co do ul. Niepodległości, także podpisuję się pod pytaniem o to, czemu drzewa wyrżnięto, nie zaś przesadzono. Dodatkowo, dlaczego buspasu nie zaprojektowano np. kosztem szerokiego pasa zieleni, jaki jest pomiędzy jezdniami?

W sumie pytania zadaję, ale na rzeczową odpowiedź, w szczególności na pierwsze z nich nawet nie liczę. Zbyt wiele razy ratuszowi decydenci pokazali już, jak bardzo liczą się z potrzebami mieszkańców przy wydawaniu miejskich pieniędzy. Ciągle mam w pamięci 10 000 zł wydane lekką ręką na projekt sygnalizacji świetlnej pod Inką, która nigdy nie powstanie przy braku pieniędzy na wyrównanie kilku chodników w samiuśkim centrum miasta, o takich peryferiach jak ul. Zamenhofa nie wspominając.

Mimo wszystko, po wielu listach i odpowiedziach na nie sądziłem, że coś się zmieniło. Dzisiejszy dzień pokazał jednak, że absolutnie nie. A postawy pana Pliszki, który zarzekał się, że nie ma planów wycinki drzew na Warszawskiej nie ma co nawet dalej komentować. Ciekawe, czy w innych przypadkach przekazywane przez niego informacje także mijają się z rzeczywistymi planami.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 26 lutego 2012, 16:44

Pozwolę sobie przypomnieć słowa Prezydenta Olsztyna (GW z 14.12 2011).
Przy okazji podsumowania roku swojej działalności,
odnosząc się do zarzutu, że nie dba , by Olsztyn był zielonym miastem, Pan Prezydent powiedział, że dzieje się tak "z powodu decyzji innych urzędników", którymi to decyzjami sam jest często zaskakiwany.

Pan Prezydent zapowiedział: "jeśli ktoś następnym razem nie informując mnie i bez potrzebnej analizy wytnie jakieś drzewo, polecą głowy. Oczekuję myślenia, a nie schematycznego działania zza biurka. Od teraz jeśli zdarzy się, że z bólem serca będziemy w ostateczności musieli wyciąć jakieś drzewo, na jego miejsce posadzimy co najmniej dwa nowe w najbliższej odległości".

Otóż uważam - i nie tylko ja ale, sądząc po reakcjach, wiele osób wypowiadających się na rozlicznych forach, zrzeszających zainteresowanych losami naszego miasta mieszkańców - że decyzje dotyczące zgody na wycinkę drzew na ul. Śliwy, Niepodległości, Warszawskiej są w każdym calu decyzjami schematycznymi, nieprzemyślanymi, po prostu: najbardziej wygodnymi dla ratuszowych urzędników, a dramatycznie szkodliwymi dla Olsztyna.

Łatwość podejmowania decyzji - "po najmniejszej linii oporu" - poraża.

Nie pociesza mnie perspektywa "dwóch drzew w najbliższej odległości".
Po pierwsze: nie wierzę w realizację tej obietnicy, straty w drzewostanie tylko z roku 2010 wymagałyby rekompensaty w postaci ok. 5000 drzew.
Po drugie: obawiam się, że nie doczekam aż wyrosną, by cieszyć się spacerem w ich cieniu.

Tego co się dzieje w żaden sposób nie zrekompensuje prezentowany, także na Platformie, plan "zazieleniania" Olsztyna.
Zaczynam się zastanawiać czy nie jest to ów przysłowiowy "listek figowy"...
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 05 marca 2012, 07:46

[quote=""Jakub Bartoszewicz" post=2724"]Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/quote]

Po pierwsze, dziękuję za ustosunkowanie się do moich wpisów dotyczących sposobu "odśnieżania".

Mam w związku z tym następujące pytania do MZDiM i ZZM (i proszę Administratora o przekazanie tych pytań):
1. Kto zimą 2011/2012 wykonywał odśnieżanie? MZDiM czy jakiś podmiot zewnętrzny, jeżeli zewnętrzny to jaki?
2. Dlaczego dopuszczono do używania w tym celu sprzętu niedopasowanego wielkością i zbyt ciężkiego, co powodowało oranie i rozjeżdżanie trawników i niszczenie chodników (przykładowo na ul. Zientary Malewskiej, Limanowskiego, Bałtyckiej [przy rondzie], Gelsenkirchen)?
3. W razie, gdyby "odśnieżanie" wykonywane było przez podmiot zewnętrzny, czy zamierzają Państwo dochodzić od niego odszkodowania za zniszczenia?
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: MZDiM » 06 marca 2012, 12:52

[quote=""Jakub Bartoszewicz" post=2886"]
1. Kto zimą 2011/2012 wykonywał odśnieżanie? MZDiM czy jakiś podmiot zewnętrzny, jeżeli zewnętrzny to jaki?
2. Dlaczego dopuszczono do używania w tym celu sprzętu niedopasowanego wielkością i zbyt ciężkiego, co powodowało oranie i rozjeżdżanie trawników i niszczenie chodników (przykładowo na ul. Zientary Malewskiej, Limanowskiego, Bałtyckiej [przy rondzie], Gelsenkirchen)?
3. W razie, gdyby "odśnieżanie" wykonywane było przez podmiot zewnętrzny, czy zamierzają Państwo dochodzić od niego odszkodowania za zniszczenia?[/quote]

1. Za odśnieżanie dróg i chodników w mieście odpowiada Miejski Zarząd Dróg i Mostów. Odbywa się to w ten sposób, że MZDiM co roku ogłasza przetarg na prowadzenie takiej usługi. Tak więc fizycznie drogi i chodniki odśnieżają firmy wyłonione w przetargach.
Jeśli chodzi o chodniki miasto jest podzielone na dziewięć rejonów, w których za utrzymanie ciągów pieszych odpowiadają 4 firmy: PUDiZ, LID, PBD Morąg i Przedsiębiorstwo Utrzymania Czystości Jaroszuk.
2. Wykonawcy najczęściej używają do odśnieżania chodników pojazdów typu multikar lub ciągników. Nie powinny one niszczyć nawierzchni. Większość chodników ma wzmocnioną podbudowę. Ale jeśli tak się gdzieś stało, to oczywiście będziemy zwracali się o naprawienie chodnika lub jego otoczenia.
Owe „oranie i rozjeżdżanie” trawników nie jest zjawiskiem nagminnym. Może się zdarzyć, gdy mamy do czynienia z intensywnymi opadami, a warstwa śniegu wynosi nawet kilkanaście centymetrów. Trudno idealnie „trafić” sprzętem odśnieżającym na płaszczyznę chodnika i nie wjechać na trawnik.
3. Po zakończeniu akcji zimowej będą prowadzone inspekcje w terenie. W miejscach, gdzie do szło do uszkodzenia nawierzchni lub trawnika, poprosimy wykonawców o dokonanie stosownych napraw.
Pozdrawiam Paweł Pliszka, MZDiM
MZDiM
 
Posty: 363
Rejestracja: 31 grudnia 2010, 10:23

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wizerunek przestrzenny Olsztyna