Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Moderatorzy: Global Moderator, Moderator

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Suchar » 30 sierpnia 2012, 10:47

W takim razie nie będę pytał o wszystkie obszary. :) Chciałbym jednak wiedzieć, kiedy dokładnie dojdzie do nasadzeń w zakolu ul. Sielskiej?

Prosiłbym również o informację, co z nasadzeniami w "miejscach wskazanych poza rejonem inwestycji"

http://www.olsztyn.eu/pl,natura,plan-na ... jnych.html

Czy dojdzie do nasadzeń wskazanych na tej liście?


Przy okazji, że odwiedziła Pani ten wątek, chciałbym Pani przypomnieć, że wielu użytkowników platformy czeka na odpowiedź w sprawie Skweru przy Placu Pułaskiego. O ile dobrze pamiętam, to Pani zajmowała się tym projektem.

http://www.konsultacje.olsztyn.eu/forum ... 0&start=40
Suchar
 
Posty: 58
Rejestracja: 08 stycznia 2011, 11:16

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 30 sierpnia 2012, 13:31

Tak a propos... pytania o to jakie miejsca nasadzeń nas interesują.
To proste: wszystkie.
Przykładowo, całkiem niedawno gromko zaistniał pomysł na "zazielenienie" Olsztyna, reklamowany szeroko w mediach.
Przewidywał wiele nasadzeń jak Olsztyn długi i szeroki.
Interesuje nas polityka miasta w sprawie zieleni, chociażby w ramach wspomnianej akcji i dotrzymywanie zobowiązań, ot co..

NB Czy ktoś kompetentny mógłby odpowiedzieć na pytanie CO STAŁO SIĘ z (naprawdę ładnie i obiecująco na przyszłość) prowadzoną zielenią (drzewa, krzewy) na zapleczu DH Alfa (od ul. 22 Stycznia ?
Usunięto wszystko. Nie zostało NIC.
Kto wyraził zgodę na takie działania ?

Będę wdzięczna za odpowiedź.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Suchar » 05 września 2012, 15:03

Pani Teklo, czy doczekamy się odpowiedzi?
Suchar
 
Posty: 58
Rejestracja: 08 stycznia 2011, 11:16

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Tekla Żurkowska » 06 września 2012, 10:46

Przepraszam, że nie odpisywałam długo.
Nasadzenia przy Alfie były w posiadania właściciela centrum handlowego. Ponieważ planuje on remont budynku zatem był zmuszony usunąć drzewa i krzewy. Rośliny zostały przesadzone przez Zarząd Zieleni Miejskiej (np. świerki serbskie zostały posadzone na placu zabaw na Zatorzu przy ul. Zamenhofa).

Plan nasadzeń zamieszczony na stronie internetowej Urzędu Miasta zawiera informacje, jakie nasadzenia i w jakiej części miasta mają być realizowane w rozbiciu na termin wiosenno letni (do połowy bieżącego roku) i były to nasadzenia między innymi nad Jeziorem Długim, plac zabaw na Zamenhofa, ulica Poprzeczna, ulica Jagiellońska. Termin nasadzeń przy ulicy Kolejowej został przedłużony (do listopada)na prośbę inwestora, z powodu trudności w skompletowaniu materiału roślinnego.
Odnośnie pytania dotyczącego drzew posadzonych przy Wojska Polskiego to podane ilości roślin dotyczyły posadzonych wzdłuż całej ulicy Artyleryjskiej od ronda z
ul. Bałtycką aż do Wojska Polskiego do skrzyżowania z Jagiellońską.
Pomimo, że materiał roślinny jest stosunkowo dorodny to jednak wycięcie
nawet jednego dużego drzewa jest widoczny z daleka, natomiast nawet
zaistnienie 100 sadzonek drzew nie jest spektakularna. Krzewy zostały
posadzone wszystkie, za wyjątkiem ligustru, który był do wymiany (wiosną
większość sadzonek tego gatunku się nie przyjęła, natomiast ligustr jest
zwykle dostępny tylko z odkrytym korzeniem dlatego można go sadzić wiosną
lub późną jesienią. Z drzew Wykonawca ma dosadzić jeszcze drzewa liściaste
(przełom września i października).
Drzewa i krzewy, które są zaplanowane w terminie jesiennym zostaną posadzone na przełomie października i listopada (do końca roku 2012). Każde z tych nasadzeń ma dokładnie określony termin końcowy (właśnie październik lub listopad) ale jest możliwość wcześniejszego posadzenia.
W grudniu zostanie sporządzony plan podsumowujący to co zostało posadzone w tym roku, wraz ze zdjęciami nasadzeń.
Tekla Żurkowska
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 maja 2011, 09:05

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 07 października 2012, 21:13

Na ul. Kajki co najmniej kilka lip jest w stanie agonalnym. Podobnie na ul. Kopernika. Czy podejmowane są w związku z tym jakieś działania ratunkowe?
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Tekla Żurkowska » 08 października 2012, 07:41

Czy te lipy to stare drzewa czy te nowo posadzone?
Nowo posadzone zostaną niebawem wymienione i dosadzona zostanie jedna lipa już przy zakręcie z ulicą Kajki.
Natomiast stare lipy cierpią coraz bardziej gównie z powodu zasolenia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby nie stosowanie soli w zimowym odśnieżaniu.
Także poszerzanie przestrzeni wokół drzew powoduje lepsze ich warunki życiowe. Takie rozwiązanie zostanie zastosowane przy lipach na ul. Reymonta, wiosną. Z drugiej strony większe przestrzenie wokół drzew wchłaniać będą także i więcej zasolonej wody....
Tekla Żurkowska
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 maja 2011, 09:05

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: BorOl » 08 października 2012, 08:31

[quote=""Tekla Żurkowska" post=4117"]Natomiast stare lipy cierpią coraz bardziej gównie z powodu zasolenia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby nie stosowanie soli w zimowym odśnieżaniu.[/quote]A jak przedstawia się skuteczność rozwiązań zastosowanych np. w zeszłym roku w Poznaniu? http://prawo.rp.pl/artykul/762448.html http://edroga.pl/images/stories/0_wiado ... ej_zdm.pdf
BorOl
 
Posty: 607
Rejestracja: 19 marca 2010, 10:24

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 08 października 2012, 15:33

[quote=""Tekla Żurkowska" post=4117"]Czy te lipy to stare drzewa czy te nowo posadzone?
Nowo posadzone zostaną niebawem wymienione i dosadzona zostanie jedna lipa już przy zakręcie z ulicą Kajki.
Natomiast stare lipy cierpią coraz bardziej gównie z powodu zasolenia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby nie stosowanie soli w zimowym odśnieżaniu.
Także poszerzanie przestrzeni wokół drzew powoduje lepsze ich warunki życiowe. Takie rozwiązanie zostanie zastosowane przy lipach na ul. Reymonta, wiosną. Z drugiej strony większe przestrzenie wokół drzew wchłaniać będą także i więcej zasolonej wody....[/quote]

Chodzi oczywiście o stare lipy i muszę przyznać, że trochę się martwię, że nie wiedziała Pani, o które chodzi, bo w ciągu roku wyraźnie było widać drzewa, na których niemal na palcach można było policzyć ilość liści. Ze smutkiem przyjmuję też, że nie ma planu na przeciwdziałanie, bo oznacza to, że wymieranie zieleni w śródmieściu będzie trwać w najlepsze. Dobrze, że przynajmniej na Reymonta coś się będzie działo, chociaż już duża część tej ulicy (między Zamenhofa a Zientary Malewskiej) jest łysa i wymagałaby dosadzenia nowych drzew (na co jednak nie liczę z uwagi na znany wszystkim stosunek MZDiM do zieleni miejskiej).
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 08 października 2012, 19:10

Podobnie na ul Kościuszki i Piłsudskiego (za rondem).

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przyszłe decyzje o konieczności wycinki pousychanych drzew są niektórym osobom i instytucjom po prostu na rękę i nie robi się nic.
Szkoda, że olsztyński starodrzew jest tak nisko w cenie.

NB Z reguły wycina się bez żadnej refleksji - przykład: koszary przy ul . Jagiellońskiej.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 23 października 2012, 20:03

Cd z cyklu "wołanie (rozpaczliwe) na puszczy..."

Jesteśmy świadkami dalszego globalnego POLBRUKOWANIA Olsztyna przy każdej przebudowie ulic, teraz intensywnie przy budowie "buspasów".

W artykule w GW pan Bukowski - odnosząc się do protestów i pytań - po prostu stwierdza:"Podsumowując, tam gdzie była taka możliwość, czyli odpowiednia szerokość pasa, została zaprojektowana zieleń"
Proponuję stosownym czynnikom wycieczkę do jakiegoś cywilizowanego kraju i popatrzenie jak dba się tam o nawet najwęższy pas zieleni, o każde, pojedyńcze drzewo.

Wiele stosownych przykładów pojawiało się zresztą na forum Konsultacji.
.......
a tak serio...
Ludzie są przeciwko "chodzeniu na skróty" i zalewaniu miasta betonem.

Po co konsultacje i dyskusje ?
W praktyce raczycie Państwo uwzględniać to, że istnieją mieszkańcy tylko wtedy, gdy może posłużyć to jako składowa propagandowego filmiku.
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 23 października 2012, 20:15

Nasz głos nikogo nie obchodzi.

A jak wynika z artykułu w GW, z polbrukowania pasów międzyjezdniowych cieszy się nawet Pani Ogrodnik... wszak tak jest taniej... proponuję w ogóle wykarczować wszystkie drzewa i każdy trawnik pokryć betonem. Jakież to będą oszczędności.
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Suchar » 23 października 2012, 21:38

No właśnie mnie najbardziej smuci ta wypowiedź Pani Tekli. Jeśli nawet Pani jest za betonowaniem miasta, to chyba niczemu nie należy się już dziwić. Według Pani koszenie jest drogie. Czy zapomniała Pani, ile kosztowały słoneczniki pod Dworcem Głównym?

O argumentach drogowców też nie ma co dyskutować. Tak bardzo boją się, że trawa nie poradzi sobie z solą, że postanowili w ogóle jej nie zasiewać.

Jak widać beton mentalny przekłada się na ten beton rzeczywisty. Mówię to do Pani Tekli, Pana Bukowskiego i wszystkich naszych drogowców.

A Pan Grzymowicz wszystkiemu przyklaśnie i na swoim blogu z radością opisze, jak to zrobił na złość tym, co go przezywają "betoniarzem".
Suchar
 
Posty: 58
Rejestracja: 08 stycznia 2011, 11:16

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: BorOl » 23 października 2012, 22:03

Obawiam się, że "inwestycja" w "pasy autobusowe" będzie odbijać się nam czkawką przez najbliższe kilkanaście lat. Potem wyda się miliony złotych na rewitalizację zdewastowanego fragmentu miasta i przywrócenie normalności. Stać nas.
BorOl
 
Posty: 607
Rejestracja: 19 marca 2010, 10:24

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Jakub Bartoszewicz » 23 października 2012, 22:55

Jeżeli ktoś chce mieszkać w mieście, w którym dba się o zieleń powinien po prostu wyprowadzić się z Olsztyna. Tutaj nie ma szans na poprawę, skoro nawet Pani Ogrodnik woli polbruk od trawnika...
Jakub Bartoszewicz
 
Posty: 321
Rejestracja: 18 stycznia 2012, 09:51

Odp: Zieleń w Olsztynie - nasza wspólna sprawa

Postautor: Danuta Abramczuk » 24 października 2012, 19:54

"W temacie" polbruku: nie rozumiem dlaczego - jeżeli utrzymanie koszenie jest TAK drogie - nie można w pasie między jesdniami posadzić bardzo odpornych na wszystko krzewów "miejskich-ulicznych" typu berberys, pęcherznica, śnieguliczka etc..etc..? Wymagają zadbania ( wyściółkowania, podlania) tylko w początkowym okresie, potem świetnie dają sobie radę same i są odporne na miejskie zanieczyszczenia.
Dlaczego tego nie zrobiono ?

NB.Skoro mówi się o kosztach, to także zapytałabym się o sens sadzenia słoneczników przed dworcem. O ile pamiętam p.Tekla Żurkowska podawała, że koszt ubiegłorocznej "akcji" wyniósł ok. 20 000 zł.
Nie mówię , że słoneczniki nie wyglądają wdzięcznie, ale jeżeli przypomnimy sobie, ze - znowu powołam się na p. Żurkowską, koszt posadzenia (z sukcesem) młodego, dobrego jakościowo drzewka to ok. 500 zł, to za cenę "słonecznikoweg"o placu moglibyśmy posadzić w Olsztynie 40 porządnych drzewek.
Dla mnie jest jasne , które rozwiązanie jest bardziej opłacalne.
Tym istotniejsze, że znowu wycięto naprawdę dorodne drzewo:między zamkiem a mostem na ul. Nowowiejskiego.(sic !)
Danuta Abramczuk
 
Posty: 93
Rejestracja: 15 lutego 2011, 11:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wizerunek przestrzenny Olsztyna